wtorek, 25 lutego 2014

Rozdział 25 cześć.1

- Idź się umaluj i pójdziemy na kawę hmm ?? - podniosła do góry jedną brew Milena, ja tylko pokiwałam i poszłam do łazienki
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Justin
Jak ja tęsknie za Mają. Jest to drugi koncert w miesięcznej trasie koncertowej, a ja już tęsknie. Brakuje mi jej uśmiechu, tych tekstów z nieba wziętych i oczywiście jej ust. One są takie miękkie, jak piórko i ten smak truskawek na jej ustach, no po prostu bajka.
* Maja
Z Justinem nam się układa jak najlepiej, trochę się kłócimy ale później się godzimy. Gadamy codziennie skaypie. Brakuje mi go, jego Kocham Cię wyszeptanego w moje ucho, tych jego przytulanek i jego zapachu. Myślę o nim cały czas, czy dobrze się odżywia, czy mnie nie zdradza itd. mogłabym wymieniać bez końca. Dowiedziałam się dzisiaj od Diany że Justin ma dzisiaj podpisywanie płyt w po bliższym mieście, więc pojadę do niego. Założyłam moje Maxy, z tyłu w kieszeni schowałam telefon i słuchawki, w rękę wzięłam swoje kluczyki od auta i wyszłam. Mama gdy dowiedziała się że zdałam na prawo jazdy, poszła mi kupić auto. Jest kochana ale nie trza było, sama bym na nie zapracowała. Weszłam do auta i ruszyłam, czekam mnie godzinna jazda. W samochodzie śpiewałam wymachiwałam rękoma i robiłam co mi się żyźnie podoba. Dojechałam tam na godzinę 13:45. Spora grupka ludzi czekała ustawiona gęsiego na swoją kolej, założyłam swoje okulary, żeby Jus mnie nie rozpoznał i ustawiłam się w kolejce. Czekałam bardzo długo już miałam zrezygnować ale się powstrzymałam, nagle usłyszałam głośne słowa ,, Następna ,, , zobaczyłam go uśmiechniętego, kochającego, wsłuchującego się w każde słowa wypowiadane przez jego fanki, tak to jest mój Justin. Chciałam na niego skoczyć i się przytulić, ale zostałabym wyprowadzona. Byłam tak blisko niego aż wypadło że moja teraz kolej.
- Dla kogo ?? - spytał uśmiechnięty nawet na mnie nie patrząc
- Dla Mai twojej największej fance i najukochańszej dziewczynie - powiedziałam z bananem na ustach
- Maja ? - spytała wstając
- Nie duch - zaśmiałam się i ściągnęłam okulary. Justin wyszedł do mnie i namiętnie mnie pocałował. Oderwaliśmy się od siebie jak wszystkie jego fanki zaczęły krzyczeć ,, uuuu ,,. Jak ja kocham te dziewczyny. Justin zaprowadził mnie do Pattie, Austin, Ryana i dzieciaków, powiedział żebym na niego poczekała. Gdy tylko weszłam Jazzy rzuciła się na mnie i pocałowała mnie w policzek.
- Jak tam księżniczko ?? - spytałam
- Dobrze
- A gdzie jest twój braciszek ??
- Tu jestem !! - z pod stołu wyskoczył Jaxon
- Cześć maluchu
- Hej
Zdjęłam Jazzy ze swoich rąk i poszłam do Pattie przywitać się, a potem do chłopaków.
- Maju twoja mama znalazła już dom dla siebie ? - spytała Pattie
- Nie jeszcze, szuka ciągle, raz są za drogie, raz za dużo remontu, a raz za małe - uśmiechnęłam się do niej - A jak nic nie znajdzie do końca lipca to zostaje u nas na zawsze
- A to dobrze ?
- Dla mnie tak, bo dziewczyny chcą się wyprowadzić do chłopaków, Justin ma w planach żebym się do niego wprowadziła i komu ja ten dom dam, nie zostawię na pastwę losu go
- No prawda. Justin ma w planach żebyś ty się do niego wprowadziła ??
- Tak coś tam wspominał że jak przyjedzie to będę mogła się wprowadzać ale nie wiem czy tego chcę, jak on wyjedzie to ja sama w takim wielkim domu, bym się trochę bała, ale też jest lepszy punkt że kilka kroków dalej jest mama albo jej nie będzie - uśmiechnęłam się ponuro
- Justin ma tyle planów do zrealizowania żeby on się już gubi w tym
- Kto się gubi ??- spytał mój mężczyzna wchodząc do pokoju
- Nikt - powiedziała Pattie od razu i puściła mi oczko - To my was zostawimy, tylko nie za głośno - wzięła dzieci za rękę i wyszła.
- Mamo - wykrzyknął Jus. Gdy tylko drzwi za Pattie się zamknęły, mój chłopak wpił się w moje usta.
- Jak mi cię brakowało - powiedział gdy się od mnie oderwał
- Mi ciebie też - uśmiechnęłam się, a on pocałował mnie w czoło
- Kocham Cię - powiedziałam i usiadłam na fotelu, a ten chciał mi na kolanach usiądź
- Kochanie chyba cię pogrzało że usiądziesz mi na kolanach - zaśmiałam się
- To ja usiądę na fotelu, a ty mi na kolanach 
- To już co innego - zaśmiałam się
Przez dokładnie 2 godziny gadaliśmy o niczym. Justin cały czas powtarzał mi jak bardzo mnie kocha i że jestem dla niego wszystkim. Mój chłopak musiał już jechać pożegnałam się z nim i poszłam do mojego auta. W przeciągu 40 minut byłam u siebie w domu. Weszłam i pierwsze co zrobiłam poszłam do kuchni bo byłam bardzo głodna. Na blacie kuchennym zauważyłam karteczkę. Wzięłam ją do ręki i zaczęłam ją czytać
- Maja pojechaliśmy z twoją mamą pooglądać domy nie wiem kiedy będziemy, w mikrofali masz obiad odgrzej sobie / Diana, Milena, Mama i Kuba
- Pięknie - pomyślałam sobie - a ja chciałam z kimś pogadać
Odgrzałam sobie obiad i poszłam na górę. Weszłam na laptopa i zaczęłam przeglądać portale plotkarskie. Nagle zauważyłam coś o Justinie. Szybko weszłam i zaczęłam czytać. ,, Mamy wieści
!! Nastoletni Justin Bieber znów jest z swoją byłą dziewczyną Mają, widzieliśmy ich dzisiaj jak spacerowali po parku trzymając się za rączkę. Zobaczymy na jak długo. ,, Jak przeczytałam te cztery ostatnie słowa, aż się we mnie zagotował. Co oni sobie myślą. Od razu wyłączyłam laptopa i poszłam na dół, bo usłyszałam trzaśnięcie drzwiami.
- Mamo ! - zaczęłam wołać. Zaczęłam je szukać w kuchni ale nikogo nie było. Odwróciłam się, a przed mną stali ....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani !!!
Już się nie mogłam doczekać kiedy dodam tą część, zrobiłam tak ponieważ byłby on bardzo krótki a tak to będziecie mieli dalszą część. Jutro nasz Justin będzie miał 20 lat. Kurde ale on już stary ale i tak dalej będę go kochać. W poniedziałek do szkoły, już po feriach -,- masakra ja nie chcę, chcę zostać w Niemczech. Mam masę pomysłów, także do następnego. KOCHAM WAS :**
8 KOMENTARZY = ROZDZIAŁ


poniedziałek, 17 lutego 2014

Rozdział 24

Maja do mnie podeszła i z całych sił mnie przytuliła.
- Królewiczu nie płacz, bo królewicze nie płaczą - musnęła moje usta 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Maja 
Obudziłam się w domu Justina z bólem głowy. A no tak wczoraj za balowaliśmy. Nie wiem co się potem wydarzyło bo urwał mi się film. Spojrzałam w prawa i ujrzałam Justina, który spał tak słodko, chciałam go pocałować ale nie chciałam go budzić. To było silniejsze odemnie musnęłam delikatnie jego usta. 
- Kochanie jaka miła pobudka - powiedział z uśmiechem na twarzy, ja zaczęłam się śmiać ale od razu przestałam bo ból głowy nie przestawał dawać się we znaki. - Główka boli ? - powiedział pocieszająco 
- Tak - zrobiłam smutną minę 
- Biedaczysko, nie trza było wczoraj tak balować 
- A ty niby nie balowałeś ?? - zapytałam 
- Balowałem ale nie aż tak - uśmiechnął się i zaczął wstawać z łóżka 
- O nie misiek - złapałam za jego rękę - Chodź jeszcze poleżymy, przecież zaraz idę do pracy tak samo jak ty, nie zapomniałeś chyba że dzisiaj nagrywamy teledysk ?
- Nie, wiesz ja lubię takie poranki, a może pobroimy trochę ? - poruszył zabawnie brwiami
- Głupek - powiedziałam i chciałam go pocałować w nos ale on dał mi namiętnego całusa w usta.
- Idę się ubrać kotek
- Dobrze - uśmiechnęłam się i puściłam mu buziaka w powietrzu
Poszedł do łazienki,a ja wstałam i poszłam na dół do łazienki, nie chcę mi się na niego czekać, aż wyjdzie. Weszłam do łazienki i zaczęłam robić poranne czynności. Po 10 minutach miałam zrobiony makijaż i byłam wykąpana, zaczęłam się ubierać w wybrany już przedtem zestaw :
Wyszłam i spojrzałam na zegarek który wskazywał 10:45. Ja zapomniałam wam powiedzieć że wczoraj przyniosłam sobie ciuchy do Justina bo mnie namawiał żebym u niego została bo u niego mamy małą przyjacielską imprezę. Zeszłam na dół i zobaczyłam mojego chłopaka

szykującego kanapki . 
- Mogę ci pomóc ? - zapytałam 
- Nie trzeba i tak już kończę - uśmiechnął się - Siadaj - usiadłam na krześle, a Justin podał mi kanapki 
- Kochanie wiesz że ja inwalidą nie jestem i nie musisz mi robić codziennie śniadania i podawać pod nos 
- Wiem ale ty jesteś moją księżniczką,a ja chcę żebyś miała ze mną jak najlepiej 
- I tak już mam nie musisz mi codziennie robić śniadania bo ja jeszcze mam sprawne ręce i nogi i wiem jak się posłużyć patelnią albo nożem - Justin się już nic nie odezwał może przesadziłam, a może on naprawdę chciał żeby miała jak najlepiej. Boże co ja narobiłam. Ja naprawdę jestem głupia. Zjedliśmy w ciszy, włożyłam naczynia do zmywarki i poszłam na górę do Justina. Gdy weszłam zobaczyłam że ogląda zdjęcia moje i jego.
- Kochanie muszę ci coś powiedzieć - odwrócił się,a mnie zamurowało. Zerwie ze mną na bank zerwie ze mną. Czemu co ja mu takiego zrobiłam.
- Ja ci nie zrobiłam czemu chcesz ze mną zerwać ?? - zapytałam - Jesteśmy ze sobą jeden dzień,a ty już mnie od tak zostawiasz ? Justin to jest dziecinne zachowanie - zaczęłam chodzić po pokoju - Przecież cię nie zdradziłam, ale pamiętam że zawsze będę cię kochała
- Ale ja nie chcę z tobą zrywać głuptasie -  mi ulżyło, boże po co ja tak mówiłam ja pierdole,a ja jestem pojebana. Justin z tego wszystkie to leżał ze śmiechu.
- Przepraszam myślałam że ty no wiesz - zrobiłam się czerwona jak burak
- Chciałem ci powiedzieć że za dwa dni wyjeżdżam dalszą część trasy i chciałem ci powiedzieć że chcę ci przekazać kluczę i żebyś tu zamieszkała
- Ale Justin ja mogę przychodzić do ciebie, przecież mamy do siebie dwa kroki - powiedziałam rozbawiona
- Proszę Cię, możesz tu nawet z dziewczynami zamieszkać tylko proszę cię ja się boję o ten dom
- A o mnie to się nie boisz że ktoś przyjdzie i w tym domu mnie zgwałci czy nawet zbije ??
- Kotek oczywiście że się boję o ciebie, bo ty jesteś dla mnie najważniejsza
- Mogę się jeszcze zastanowić ? - spytałam
- Jasne,a teraz chodź bo się spóźnimy - pociągnął mnie za rękę
Justin zamknął z nami drzwi i weszliśmy do jego auta. Po paru minutach jechaliśmy już na plan. Zobaczymy co się będzie tam działo. Justin kurczowo trzymał moją rękę jakby się bał że mu ucieknę. Dojechaliśmy na miejsce, wyszliśmy z auta, mój chłopak splótł nasz dłonie i weszliśmy na plan. Z oddali zobaczyliśmy Tyge który rozmawia z jakimś gostkiem wyglądał na reżysera ale dowiem się w swoim czasie. Ggy nas zobaczył od razu do nas poszedł.
- Siema stary, jak ja dawno cię nie widziałem - powiedział i razem z Justinem przywitali się tym swoim specjalnym przywitaniem. - Cześć piękna - powiedział i uścisnął mnie
- Ej ona jest moja - przyciągnął mnie do siebie Justin
- Dobra już ją puszczam - uśmiechnął się Tyga, a ja zachichotałam. Nagle do nas podeszłą Violetta.
- Maja idź do Rebeccy już - dała nacisk na słowo JUŻ
- Ok ok - zaczęłam iść w stronę pomieszczenia mojej stylistki
- Biegiem !!!  - wykrzyknęła,a ja się przestraszyłam i zaczęłam biec. W mgnieniu oka znalazłam się w pomieszczeniu.
- Maaaaaaajjjjjjjjjjjjaaaaaaaaa !!! - wykrzyknęłam i mnie przytuliła
- Cześć - uśmiechnęłam się
- Jak ty wypiękniałaś - powiedziała
- Dziękuję ty też
- Siadaj na fotel i mi wszystko zaraz opowiesz co się wydarzyło - poruszyła zabawnie brwiami
- A ty głupia jesteś - usiadłam na fotel. Rebecca wyciągnęła swój sprzęt i zaczęłam robić z moją twrzą jak ja to mówię ,, Cuda ,,
- No to opowiadaj
- Ale o czym ??? - spytałam
- Najpierw to jak tam się układa z Davidem
- No wieszzzz ...
- Co ??
- Już nie jesteśmy razem, on mnie zdradził na moich oczach - powiedziałam i od razu zrobiło mi się smutno
- A to dupek
- No i to jaki - wyrzuciłam ręce w powietrze
- A tera jesteś z kimś ?? - zapytała
- Tak - uśmiechnęłam się na samą myśl o Justinie
- Z kim ? - pisnęła
- Zzzzz .... Justinem - powiedziałam szybko żeby nie usłyszałam
- Z kim przepraszam bardzo ?? - podniosła jedną brew
- Justin Bieber
- Oj Maja, Maja czy ty wkońcu się opamiętasz ??
- Ale co ja zrobiłam ?
- No nic tylko znów z nim on cię wykorzysta tak jak przedtem
- A skąd wiesz może się zmienił ??
- Chłopacy od tak się nie zmieniają
- Dobra koniec tematu, opowiadaj jak u ciebie
Rebecca zaczęła opowiadać że też nalazła sobie chłopaka, ale narazie są przyjaciółmi.
- Maja !! Chodź tu do mnie natychmiast !!! - wykrzyknęła Violetta
- Już !! - odkrzyknęłam - A ta to chyba okresu dostała bo się na wszystkich wydziera - powiedziałam rozbawiona
- Nie jej już przekwitł - zaczęliśmy się śmiać
- Majaaa !! - usłyszałam Violette
- No idę - powiedziałam i poszłam do niej. Zaczęłam mi coś gadać,a ja jej za bardzo nie słuchałam. Po 10 minutach jej gadania, zaczęliśmy nagrywać pierwsze sceny. O 18.00 skończyliśmy, mamy przed sobą jeszcze dobre parę tygodni żeby to wyszło perfekcyjnie.  Ale Justin za dwa dni wyjeżdża znów w trasę to jeszcze trochę potrwa zanim on przyjedzie. Gdy weszliśmy do Justina do domu, mój chłopak przyciągnął mnie do siebie i zaczął zachłannie całować po szyi.
- Justin co ty wyprawiasz ?? - spytałam
- Jesteś taka seksi - zaczął zbliżać się do mojego biustu
- Uspokój się - wykrzyknęłam, chciałam go odepchnąć ale ten był silniejszy
- Boże kochanie jak ty mnie pociągasz - powiedział,a ja wybuchłam śmiechem - Z czego się śmiejesz ?? - spytał i rozluźnił uścisk, ja szybko się wyrwałam i zaczęłam uciekać na górę
- Z Ciebie głupolu - wykrzyknęłam
- A to tak chcesz się bawić ? I tak cię dogonię - krzyknął i zaczął za mną biec
* Justin
Ona myśli że ja jej nie dogonię to się grubo myli. Zacząłem za nią biec ale ona weszła do sypialni tylko zapomniała zamknąć drzwi.
- A mam cię - złapałem ją od tyłu i zacząłem tulić.
- Justin bo mnie udusisz ! Puść !!!- wykrzyknęła
- Nie bo ja cię lubię tulić - dałem jej buziaka w policzek
- A chcesz mnie tulić martwą ??
- Nieee
- To mnie puść !! - wykrzyknęła
- Dobra - cmoknąłem ją w usta
- Ej !! To było nie fer !!! - wykrzyknęła i zrobiła fajną minę
- A to będzie - powiedziałem i rzuciłem się razem z nią na łóżko
- Nie to nie było - zaczęła się śmiać i przewróciła nas że ja byłem na dole,a ona na górze. Wpatrywałem się w nią, a Maja we mnie. Nagle pochyliła się i musnęła moje usta, tak delikatnie jakbym całował się z piórkiem.
- Kocham Cię - szepnęła
- Ja ciebie mocniej misiu - pocałowałem ją w czoło
Dwa dni później 
- Pamiętaj że cię kocham nad życie i że za miesiąc wracam - uśmiechnąłem się gdy staliśmy w przedpokoju
- Wiem - uśmiechnęła się sztucznie i z oczu poleciała jej łza
- Ej nie płacz - przytuliłem ją
- Justin !! - usłyszałem Scootera
- Idę
- Idź już bo się spóźnicie na samolot - powiedziała ze smutkiem i spuściła głowę . Podniosłem jej brodę do góry popatrzyliśmy sobie głęboko w oczy, pocałowałem ją w czoło i przytuliłem ją do siebie bardzo mocno.
- Kocham Cię - powiedziałem, gdy wsiadałem do tourbusu 
- Ja Ciebie mocniej - uśmiechnęła się i pomachała mi. W mgnieniu oka jej mama i przyjaciółki zjawił się koło niej i mocno przytuliły. Maja szlochała w ich ramie, a ja odjechałem. 
* Maja 
- Już uspokój się, przecież Jus zaraz do ciebie zadzwoni na skypie, ona jeden dzień bez ciebie nie może wytrzymać - powiedziała Diana 
- Idź się umaluj i pójdziemy na kawę hmm ?? - podniosła do góry jedną brew Milena, ja tylko pokiwałam głową i poszłam do łazienki. 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki beznadziejny,nie wiedziałam co pisać. 
Teraz przez ferie nie będę wgl dodawać rozdziałów czyli tak jagby zawieszam bloga na dwa tygodnie, ponieważ chcę odpocząć i przyjść po feriach z nowymi i lepszymi pomysłami. Narazie nie będę kończyć bloga bo mam dużo pomysłów, a teraz w ferie może jakieś mi przyjdą do tej mojej pustej mózgownicy. :D Kocham was i do zobaczenia po feriach :** <333 
KOMENTUJCIE !!!!



niedziela, 16 lutego 2014

Prośba !!!

Hej kochani mam do was prośbę. Czy byście mogli lajknąć mój komentarz https://www.facebook.com/photo.php?fbid=596966500380438&set=a.444563838954039.1073741828.444555672288189&type=1   nazywam się  Oliwia Juchniewicz byłaby bardzo wdzięczna wam. Z góry bardzo wam dziękuję jak ktoś lajknie :) Kocham was <3 i jutro będzie nowy rozdział.  PROSZĘ LAJKUJCIE !!!
Mój ask :
http://ask.fm/Oliwiaa06

niedziela, 9 lutego 2014

Rozdział 23

- Już się boje - powiedziałam i położyłam się plecami do niego. Ten przysunął się do mnie i objął mnie swoimi rękoma w talii. Przeszedł mnie dreszcz po plecach. Nie protestowałam, bo brakowała mi trochę ciepła chłopaka. Po stracie Davida tak trochę mi jest ciężko zakochać się znowu. Nie płakałam nad nim bo to zwykły dupek,a moje łzy nie są go warte. Justin jest przyjacielem i narazie tak zostanie. Bo zdaje mi się że bardziej przybliżam się do Justina. Mam takie wrażenie jakby moje uczucie do niego odżyło, ale to nie jest pewne.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Maja
Obudziłam się o 10.00, spojrzałam w prawo i ujrzałam śpiącego słodko Justina. Zległam się z łóżka i poszłam się ogarnąć. Nalałam do wanny wody i różne płyny do kąpieli. Od truskawkowego do leśnych owoców, w całej łazience pachniało niesamowicie. Zanurzyłam się w wodzie, założyłam słuchawki i odpłynęłam w dźwiękach muzyki. Ocknęłam się dopiero gdy woda robiła się zimna, wyciągnęłam słuchawki z uszu i zaczęłam się myć. Spłukałam z siebie piane, wytarłam bawełnianym ręcznikiem i wyszłam. Założyłam bieliznę i zaczęłam robić makijaż.
- Maja jesteś tam ? - usłyszałam głos Justina
- Tak
- Mogę wejść ??
- No chyba cię suty swędzą - powiedziałam rozbawiona
- Nie swędzą, mogę ??
- Niee
- No weź nie bądź taka !! Sikać mi się chcę
- Wytrzymasz i tak zaraz wychodzę
- Chyba za pół godziny - powiedział cicho
- Słyszałam
- I bardzo dobrze - powiedział i odszedł bo więcej go nie słyszałam
Ubrałam się
i wyszłam. 
- Twoje królestwo jest już wolne - powiedziałam do Justina, który siedział na łóżku i bujał się jak dziecko upośledzone 
- W końcu - wykrzyknął i szybko pobiegł do łazienki 
Poszłam na dół, gdzie wszyscy czekali. 
- Hej. Jak się spało ? - spytała Diana 
- A no dobrze - uśmiechnęłam się i zaczęłam robić sobie śniadanie 
- Co dzisiaj robimy ? - spytał Austin 
- Jedziemy do domu  - odpowiedział mu Justin który właśnie wszedł do kuchni 
i mnie przytulił. 
- A co to było ? - spytałam z oczami jak pięciu złotówki 
- Co już nie mogę przytulić przyjaciółki ? 
- Nie no możesz ale to trochę dziwne - powiedziałam patrząc na przyjaciół którzy się nam przyglądali 
- Coś się kroi ! - wykrzyknął Ryan 
- Chyba w twojej głowie - powiedziałam 
- Oj Maja no weź nie mów że nie chcesz być dalej z Justinem ! - powiedziała Diana 
- Ale ja nie chcę - usiadłam do stołu 
- Podoba ci się on co nie ? - zapytał Ryan  
- Książkę piszesz - powiedziałam przez zęby 
- Czyli tak ! - wykrzyknęła Milena - Słyszałeś Justin nowinę ? Ty się podobasz Mai ! - podeszłą do Justina 
- To jest nie prawda - wykrzyknęłam 
- Ty tam siedź cicho bo my wiem co i jak - powiedział Ryan 
- Naprawdę ci się podobam ? - zapytał,a w jego oku powstał błysk 
- Tak trochę, ale jesteśmy tylko przyjaciółmi i nic więcej 
- Naprawdę ? - zapytał szczęśliwy siadając obok mnie 
- No tak, tylko powiedziałam troszeczkę 
- Spoko ale lepsze to niż nic - pokazał rząd białych zębów i zaczął zajadać swoje śniadanie 
Dwa miesiące później 
* Justin 
Dzisiaj mam koncert w LA. W końcu zobaczę przyjaciół. Mieli ze mną najpierw jechać Ryan i Austin ale tak wyszło że nie pojechali bo chcieli zostać przy swoich laskach. Codziennie z nimi gadam przez skaypa ale wole z nimi zobaczyć się w realu,a nie przez internet. Większości to gadam z Mają, bardzo się do siebie zbliżyliśmy, z czego się cieszę i to bardzo. Mam plan do zrealizowania na dzisiejszym koncercie ale nie wiem czy wypali oby. W domu byłem przed 12.00, wszedłem i rozejrzałem się dookoła. 
- Halo !!! - krzyknąłem i nagle usłyszałem 
- NIESPODZIANKA - krzyknęli ( mam na myśli bohaterów ) 
- Juuussstttiiiiinnnnn - wykrzyknęła Maja i rzuciła mi się na szyję 
- Cześć - przytuliłem ją z całych sił 
- Jak my tęskniliśmy za tobą - powiedziała Diana i mnie przytuliła
- Ej czuje się zazdrosny - oburzył się Ryan - A tak w ogóle witamy w domu - uśmiechnął się i przywitał się ze mną naszym powitaniem 
- Stary w końcu w domu nie było co robić bez ciebie - zaśmiała się Austin i poklepał mnie po plecach 
- Jezu weźcie zaraz się rozryczę - powiedziałem 
- Dobra chodźcie do stołu - powiedział Austin
- A ten tylko o żarciu - zaśmiała się Diana 
Usiedliśmy koło Mai, wszystko były przygotowane bardzo perfekcyjne. Zaczęli mnie pytać jak tam było i w ogóle. Ja wam jeszcze nie powiedziałem że oni ze mną idą na koncert. Po 2 godzinach wspólnego gadania wszyscy się rozeszli żeby się przygotować na koncert. Ja tak samo. 
* Maja 
Jezu jak ja się nie mogła doczekać kiedy on przyjedzie. Codziennie gadaliśmy po parę godzin na skypie i jeszcze nas wszystkich zabierana swój koncert. Pamiętam że kiedyś bym dała wszystko żeby pójść na jego koncert, pamiętam że myślałam sobie jak to jest być na jego koncercie i jeszcze mieć bilety ten najdroższy, myślałam że jak on dotknie mojej ręki to normalnie sraka na miejscu. Wiem miałam głupią wyobraźnie, no aż w końcu się stało. Dostałam od samego Justina Biebera bilet, zaprzyjaźniła się z nim, chodziła z nim i do teraz. No normalnie moje najskrytsze sny się spełniły. Ahhh ... Zaczęłam się powoli szykować . Weszłam do garderoby i zaczęłam wybierać ciuchy. Po 20 minutach wybrała zestaw poszłam z nim do łazienki. Rozebrałam się, weszłam pod prysznic zaczęłam nacierać swoje ciało żelem o zapachu czekolady,a włosy o zapachu mięty z jabłkiem. Wyszłam wytarłam się ręcznikiem, założyłam bieliznę i zaczęłam robić swój codzienny makijaż, założyłam na siebie zestaw :
Dzisiaj jest ciepło i w nocy też ma być dlatego postanowiłam na taki. Wyszłam z łazienki i poszłam na dół. Milena ubrała sukienkę,a Diana jak zwykle w spodenkach krótkich. Zakłada te spodenki, a w sukience wygląda zabójczo. Nagle w kuchni pojawiła się moja mama. Ja wam nie powiedziałam w końcu mojej mamie udało się sprzedać mieszkanie w Polsce i przyjechała do nas. Teraz się patrzy tu za nie drogim, ładnym i blisko nas domu, na razie się zatrzymała u nas, ale jak coś znajdzie dla siebie i dla Kuby to od razu się przeprowadza tam. Dawno ich nie widziałam i jak dowiedziałam się że przyjeżdżają to nie mogłam usiedzieć w jednym miejscu. Kuba też wydoroślał no w końcu ma już 11 lat, mężczyzna się z niego zrobił. Boże co ja mówię,ale nie wyładniał to wam powiem. Ma urodę po mamię ja zawsze miałam i mam do tej pory wszystko po tacie, tylko gadkę to mam po mamie zdecydowanie. Hehehe !! 
- Zjedźcie coś przed wyjściem - powiedziała mama 
- Nie mamuś my się spieszymy - powiedziałam uśmiechając się do niej i puszczając jej oczko
- Dobra, dobra siadać mi tutaj i nie marudzić - wykrzyknęłam,a my od razu znaleźliśmy się w kuchni - Każde bierze po jednej kanapce i do widzenia jak wam się tak śpieszy - powiedziała udając obrażoną. Każda wzięła po kanapce i chcieliśmy już iść ale nas zatrzymała. - Czekajcie - odwróciliśmy się w jej stronę - Życzę dobrej zabawy - uśmiechnęła się 
Wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się do samochodu. 
- Twoja mama mnie przerażą - powiedziała Diana - Ja się tu czuję jak w wiezieniu - zaśmiała się 
- Nie marudź tylko wsiadaj 
Po 30 minutach byliśmy pod areną . Wcześniej się zgadaliśmy z Justinem że mamy wejść od tyłu. Weszliśmy tylnym wejściem i poszliśmy pod arenę. Trochę się spóźniliśmy bo Justin już leciała na skrzydłach. To wszystko przez mamę. Szybko pobiegliśmy pod scenę.
- Maja jak ja dawno cię nie widziałam - powiedziała Pattie podchodząc do mnie i mnie przytulając 
- Ja pani też - powiedziałam i się uśmiechnęłam spojrzałam w kierunku Justina i gdy mnie zobaczył od razu na jego buzi zagościł uśmiech.  Kocham go gdy się uśmiecha. Dziewczyny były zajęte chłopakami,a ja podziwianiem Justina na scenie. Zaczęła się ostatnia piosenka czyli Baby. Justin wróciwszy z garderoby na scenę był jakiś inny. 
* Justin 
Miałem ułożony z DJ plan. Gdy wróciłem na scenę zacząłem mówić 
- Ten moment teraz będzie dla mnie bardzo ważny, bo będzie dedykowany specjalnej osobie, którą kocham i nigdy nie przestane. Bardzo mi na niej zależy i chcę żeby teraz tu do mnie przyszła. Maja zapraszam cię do mnie - powiedziałem, widziałem zdezorientowanie w jej oczach. Powili zaczęła iść w kierunku schodów, aż dotarła na sam szczyt.
- Poznajcie Maje. Jest ona najlepszą dziewczyną jaką w życiu spotkałem. To właśnie jej dedykuje tą piosenkę tylko najpierw przy was muszę jej się coś spytać - uśmiechnąłem się - Maja kocham cię nad życie ty jesteś dla mnie numerem jeden i zawsze będziesz, nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Czy zostaniesz moją dziewczyną ?? - spytałem trzymając w rękach bukiet czerwonych róż, wszyscy zrobili wielkie ,,ooooo,,
- Takk - pisnęła i rzuciła się na mnie 
- Kocham Cię,a teraz pozwolisz że dla ciebie zaśpiewam - pocałowałem ją w usta i dałem znać DJ że ma zaczynać. Muzyka zaczęła lecieć a z tyłu za nami zaczął lecieć krótki filmiki z zdjęciami naszymi. Maja siedziała na krzesełku i płakała jak koło niej chodziłem co chwila ją przytulając. Na koniec we dwoje podeszliśmy do fanów. Maja zeskoczyła ze sceny i podeszła do jednej małej dziewczynki 
która stała z mamą, wzięła ją na ręce i szepnęła coś jej mamie. Postawiła ją na scenę,a sama potem do nas dołączyła, mała cały czas płakała tak jak Maja, nie wiedziała co się dzieje. Przytuliłem ją i ucałowałem w nos. 
- Nie płacz księżniczko, bo księżniczki nie płaczą - powiedziałam uśmiechając się do małej, wziąłem ją na ręce i zacząłem z nią śpiewać, ona tylko wtuliła się w moją szyję. Skończyłem, chciałem ją oddać jej mamie lecz ona podeszła do mnie i powiedziała 
- Kocham Cię - ucałowała mój policzek i ochroniarze dali ją mamie. Wszystkie dziewczyny płakały jak opętane mnie też łza w oku się zakręciła. Zeszedłem ze sceny i po prostu się rozryczałem. Maja do mnie podeszła i z całych sił mnie przytuliła
- Królewiczu nie płacz, bo królewicze nie płaczą - musnęła moje usta 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka :** 
Kochani przepraszam was bardzo że tak długo czekaliście ale nie mogła się wyrobić i wgl nie miała weny. 
Dzisiaj dodaje 23 i nie wiem kiedy będzie następny bo ja od piątku zaczynam ferie i jadę z rodzicami do Niemiec i nwm jak to będzie z dodawaniem rozdziałów może mi się coś uda napisać w sobotę, naprawdę nwm. 
Myślę też nad zakończeniem bloga i zaczęciu pisania drugiego. Mam tylko to w planach jeszcze nie wiadomo co i jak. Jak coś to wam napisze czy w ferie będę dodawać jakieś rozdziały bo nwm czy tam gdzie jadę będzie internet, ale chyba tak, także ustrójcie się w cierpliwość. 
Kocham was i zapraszam na aska :
http://ask.fm/Oliwiaa06
10 KOMENTARZY = ROZDZIAŁ !!!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Rozdział 22

Przez całą drogę śmieliśmy się w niebo głosy. Śpiewaliśmy różne piosenki przy otwartych oknach Gdy przejeżdżaliśmy przez jakieś miasto ludzie się na nas dziwnie patrzyli jak na jakiś pojebanych. Ale tak na serio wyglądaliśmy jak jacyś pojebańcy którzy urwali się z choinki. Hahahaha. Dzień będę zaliczać do udanych, a może ktoś mi go spieprzy. Zobaczymy pożyjemy.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Justin
Przez całą drogę się wygłupialiśmy. W niecałą godzinę dojechaliśmy do naszego oceanu, morza. Nawet nie wiem jak to nazwać :)). Zaparkowałem i rozejrzałem się dookoła. Tak to jest moja dawna plaża. Z nią wiąże się parę historii.
- W końcu jesteśmy, myślałam że mnie zawozisz na koniec świata - wyrwała mnie z namysłu Maja
- Jechaliśmy niecałą godzinę - zrobiłem duże oczy
- Ale wiesz to tak się ciągnęło - uśmiechnęła się
- Dobra koniec gadki wychodźcie - wykrzyknął Ryan
- Już, już - podniosłem ręce w geście obronnym
Wyszliśmy i poczułem ten piękny zapach morza. Zamknąłem samochód i ruszyliśmy na plaże. Nie obyło się na niej od paparazzi i fanów, teraz mnie nie obchodziła kariera tylko dobra zabawa z przyjaciółmi. Znaleźliśmy sobie miejsce i zaczęliśmy rozkładać nasze rzeczy. A potem wszystko potoczyło się z górki. Dziewczyny się opalały,a my raz pływaliśmy raz graliśmy w nogę.
- Justin !!! - zawołała mnie Maja
- Tak ? - podbiegłem do niej
- Możemy sobie zrobić meczyk siatkówki ? - zapytała
- Jasne tylko trzeba więcej osób zgrać
- A o to już się nie martw - uśmiechnęła się i założyła okulary na nos
- Chłopaki gramy mecza - wykrzyknąłem
- Z dziewczynami ?? - zapytał Austin
- Tak coś ci nie pasuje ?- zapytała Diana
- Nie no wszystko w jak najlepszym porządku tylko wiecie przegracie
- Nie z taką załogą - odezwała się Milena i nagle ukazała mi się grupka moich fanów
- Dobre jesteście - powiedziałem i zaśmiałem się
- To jak dziewczyny na chłopaków ? - zapytała Maja
- Zgoda - powiedzieliśmy równo
Fajnie że dziewczyny pomyślały o moich fanach. Zaczęliśmy grać, w pierwszych czterech setach dziewczyny prowadziły bo dawaliśmy im fory, ale zaraz zacznie się prawdziwa gra.
- Jest już prawie koniec,a dziewczyny dalej wygrywają - powiedziałem do Austin - To z nami jest coś nie tak
- Kurwa Justin no bo wiesz nawdychaliśmy się tego świeżego powietrza,a to działa jak narkotyk i to prze te powietrze tak słabo gramy - zaśmiałem się
Dziewczyny wygrały 10:2. Jak zobaczyłem wynik końcowy to myślałem że się rozpłacze. Kurwa ja z dziewczynami przegrałem to jest jakiś żart chyba albo sen. To się nie dzieje naprawdę.
- Chłopacy przegrali ! O jak przykro - powiedziała Maja
- Przeginasz mała - powiedziałem i wskazałem na nią placem
- Pan Bieber się wkurzył uuu - powiedziały razem
- Doigrałaś się - zaczęła mi uciekać ale prze piasek nie była tak zwinna. - Mam Cie - przerzuciłem ją przez ramie i zacząłem iść w stronę wody
- JUSTIN PUŚĆ MNIE - darła się
- Przepraszam za nią, ale ona jest upośledzona umysłowo - uśmiechnąłem się do wszystkich ludzi którzy się na nas gapili
- Sam jesteś upośledzony umysłowo - wykrzyknęła i zaczęła bić pięścią w moje plecy. Nawet tego nie czułem jak biła mnie.
- PUŚĆ MNIE
- Niee
- Ale z ciebie jest debil i ... - nie dałem jej dokończyć bo razem z nią wskoczyłem do wody.
- Zabije Cię - powiedziała gdy się wynurzyła
- Słyszałem to wiele razy ale jeszcze jakoś mnie nie zabiłaś - wzruszyłem ramionami
- Ughhh
- Ale zgacha - zaśmiałem się i nagle poczułem że nie mam spodni - Tylko nie to, co ona zrobiła - zacząłem szukać swoich spodni, zauważyłem Maje wychodzącą z wody i trzymającą moje spodnie. Kurwa jak ja wyjdę.
- Maja oddasz mi spodnie ? - zapytałem
- To przyjdź tu po nie
- No chyba sobie śnisz - powiedziałem
- To ich nie dostaniesz albo tu przychodzisz albo nici ze spodni
- Uparta jesteś
- Nie moja wina - usiadła na piasku - Ja tu będę czekała aż do mnie przyjdziesz
- Dobra raz kozie śmierć - powiedziałem i zacząłem się powili wynurzać - Ale paparazzi będą mieli tematy - pomyślałem. Ręką zakryłem swoje klejnoty i zacząłem iść w Mai stronę. Wstała z piasku, gdy byłem blisko niej.
- Chyba mi nie uciekniesz ? - zapytałem z nadzieją
- Zobaczymy, ale musisz mi obiecać że nigdy już mnie nie wrzucisz do wody
- Obiecuje
- To masz - podała mi je i zaczęła się śmiać. Szybko ubrałem spodnie i wróciłem do przyjaciół, którzy widzieli całą tą scenę.
- Bieber ale będą w mediach gadali już widzę te tytuły ,, Justin Bieber chodzi nago po plaży ! Skandal ! ,, - zaśmiał się Austin
- Ej a może zostaniemy na noc co ?? - spytałem
- Dobry pomysł tylko nie mam nic na przebranie - powiedziała Maja
- No i hotelu nie mamy wynajętego - powiedział Ryan
- To się da załatwić. Zadzwonię do Scootera żeby nas spakował i żeby wynajął nam jakiś hotel na jedną noc  - uśmiechnąłem się
Zadzwoniłem szybko do Scoota. Zgodził się za pierwszym razem gdy o to go spytałem.
- Za dwie godziny będzie u nas pod jakimś domkiem, bo niby nam wynajmie jakiś dom, blisko morza
- A gdzie on jest ?? - zapytała Milena
- Dostałem zdjęcie jego i mam się rozejrzeć bo tam gdzie stoimy właśnie jest gdzieś blisko ten dom
- To ten ? - spytała Maja pokazując palcem na dom.
- Tak dobra jesteś - powiedziałem
- Nie aż tak dobra w ściąganiu spodni - poruszyła zabawnie brwiami
- Zboczuch - zaśmiałem się
Zabraliśmy swoje rzeczy i poszliśmy do samochodu. Wpakowaliśmy się do niego i ruszyliśmy w stronę domu. Nie odzywaliśmy się do siebie. Myślałem tylko żeby mieć z Mają jedną sypialnie.
* Maja
Jak ja się modle żeby nie mieć z nim pokoju. Nie to że go nie lubię ale no wybaczcie jesteśmy przyjaciółmi. W 15 minut dotarliśmy narazie do naszego domu. W progu czekał na nas Scooter z walizkami.
- Jak wam się podoba ? - spytał
- Zajebiście za przeproszeniem - powiedziałam
- Dobra ja będę lecieć,a wy się dobrze bawcie. Justin widzimy się za niecały miesiąc - puścił mu oczko.
- O co mu chodziło ?
- No bo wiesz ... ja za nie cały miesiąc tak jak Scooter mówił wyjeżdżam w trasę - posmutniał
- I my razem z nim - powiedział Austin i Ryan
- Ale jak to ??  - spytała Diana
- No zawsze z nim w trasie jesteśmy i teraz też. - powiedział Ryan
- I czemu nam nie powiedzieliście ? - spytałam
- No bo wiesz nie chcieliśmy. - uśmiechnął się . Wiem że Justin nie jest moim chłopakiem ale to przyjaciel i gdy mi powiedział że jedzie w trasę to jakby mi ktoś wbił w serce nóż. Będę za nim tęsknić.
- Dobra nie ma co się smucić jeszcze mamy miesiąc - powiedziałam - A teraz do pokoi - wykrzyknęłam
- I tego będzie mi brakowała, takiej surowej Mai - powiedziała Ryan
- Oj przestań - zarumieniłam się
Weszłam na górę ze swoją walizką i zauważyłam że wszyscy mają pokoje dwu osobowe. Czyli wszyscy śpią z chłopakami. Jeden pokoju na końcu korytarza czekał otwarty. Weszłam do niego i na łóżku siedział szczęśliwy Bieber.
- Co wszyscy sobie pozajmowali miejsca i zostałem tylko ja ?
- No jak widać - spuściłam głowę. Boże czemu mnie zawsze spotyka że muszę z nim dzielić pokoju.
- I z czego się cieszysz baranie ?  - zapytałam wciekła
- Że będę miał z tobą pokoju  - cały czas ten jego uśmiech nie schodził mu z buzi
- Ja idę się myć,a ty dalej zacieszaj do samego siebie - uśmiechnęłam się i weszłam do łazienki. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic, umyłam się żelem o zapachu truskawki,a włosy o zapachu czekolady. Spłukałam z siebie całą pianę, wytarłam się bawełniany ręcznikiem. Założyłam bieliznę i nagle usłyszałam głos Justina
- Maja ubierz coś ciepłego bo rozpalamy ognisko, będą kiełbaski i pianki.
- Dobra - odkrzyknęłam
Maskarą musnęłam dwa razy swoje rzęsy, a usta pomalowałam błyszczykiem. W samej bieliźnie weszłam do pokoju, szybko wybrałam jakiś pierwszy, lepszy zestaw i weszłam do łazienki.
- Czemu nie przyszedłem szybciej - powiedział Justin
- Bo masz za leniwą dupę - zaśmiałam się
Ubrałam się
i wyszłam. Poszłam na dół, nie wiedząc gdzie idę, wyszłam na taras, gdzie wszyscy siedzieli w kółku i rozmawiali o czymś. Usiadłam między Dianą,a Justinem. 
- Zaśpiewamy coś ? - spytał Austin 
- Dobra, to co ? - powiedziała Milena 
- Amm... może jakąś Justina piosenkę ? - zaproponowałam 
- No dobra - przytaknęli wszyscy. Ryan poszedł po gitarę,a my zastanawialiśmy się jaką piosenkę zaśpiewać. 
- Take You, Be Alright, Heartbreaker ? - zaproponowała Diana 
- Niee ja wiem Believe - powiedział Austin 
- To co jaką ? - spytał Ryan 
- Nie wiemy jeszcze - powiedzieliśmy 
- To szybciej - zażądał Justin 
- Zdecydowaliśmy że najpierw Believe,a potem Heartbreaker i potem z górki - powiedział Austin 
Ryan zaczął grać na gitarze. Zaczęliśmy z Justinem śpiewać, było wspaniale. Zaśpiewaliśmy kilka piosenek nawet i nie Justina. Potem smażyliśmy sobie kiełbaski. Po dwóch godzinach zaczęliśmy się rozchodzić do swoich pokoi. Zerknęłam na zegarek który wskazywał 23.30. Zdjęłam z siebie ubrania i założyłam jakąś koszulkę Justina. Zmyłam makijaż i usiadłam na łóżku. Zaczęłam myśleć nad różnymi rzeczami,aż w pokoju nie pojawił się Bieber. 
- Co tam ? - zaczął uradowany 
- A nicoo - powiedziałam - Dobra ja idę spać - powiedziałam ziewając - To jak ty na podłodze,a ja na łóżku ? - wskazałam na koc i poduchę leżącą koło łóżka. Justin zrobił wielkie oczy nie mogłam się nie zaśmiać ale musiałam udawać twardą - Co ty myślałeś że ja będę z tobą w jednym łóżko spałą ? - spytałam ,a ten pokiwał głową - Nie no żartuje, przecież bym cię nie położyła spać na podłodze - uśmiechnęłam się 
- Oszty ! - wykrzyknął i zaczął mnie gilgotać. Zaczęłam się śmiać w niebo głosy
- JUUUUSSSTTTIIINN PRZZZEEESTAAAAŃ - wykrzyknęłam - CHHHCĘĘĘĘĘ IIIIŚĆ SPAAAĆ 
- Dobra już puszczam ale jutro dam ci nauczkę, za te spodnie i za teraz - położył się 
- Już się boje - powiedziałam i położyłam się plecami do niego. Ten przysunął się do mnie i objął mnie sowimi rękoma w talii. Przeszedł mnie dreszcze po plecach. Nie protestowałam, bo brakowało mi trochę ciepła chłopaka.. Po stracie Davida tak trochę mi jest ciężką zakochać się znowu. Nie płakałam nad nim bo to zwykły dupek,a moje łzy nie są go warte. Justin jest przyjacielem i narazie tak zostanie. Bo zdaje mi się że bardziej przybliżam się do Justina. Mam takie wrażenie jakby moje uczucie do niego odżyło,a le to nie jest pewne. 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------ 
Hej :** 
Proszę bardzo kolejny rozdział !! 
Napisałam go bo wiem że niektórzy czekali na niego, tak samo jak moja przyjaciółka która mi napisała że jak dzisiaj nie dodam rozdziału to rano zastane pustą lodówkę. Hahahaha Ale wy też mnie zmotywowaliście komentarzami :))
Następny rozdział nie wiem kiedy ! 
Dziękuję za komentarze, były bardzo miłe :** 
Kocham Was i do następnego <333 
Wchodźcie na mojego i mojej przyjaciółki bloga :
http://love-you-like-a-long-song.blogspot.com/
Zapraszam na mojego aska :** Tam możecie śmiało zadawać pytania dotyczące bloga :) :
http://ask.fm/Oliwiaa06
KOMENTUJCIE !!!!

środa, 22 stycznia 2014

Rozdział 21

Przeczytajcie notkę pod rozdziałem !!! 
- Justin nie powinniśmy, nie wiem czemu oddałam ci pocałunek, jesteś tylko dla mnie najlepszym przyjacielem
- Przepraszam, ja nie mogę o tobie zapomnieć, wszystko mi o tobie przypomina. Kocham Cię. Myślę o tobie, myślę że kiedyś znów będziemy razem. Że kiedyś będziesz panią Bieber i będziemy mieli małe dzieci. Ty jesteś moim tlenem, dla ciebie tylko żyję, jakby ciebie nie było to moje życie nie miałby sensu. Kocham Cię i nigdy nie przestane.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Maja
Po słowach Justina zastygłam nie wiedziałam co powiedzieć. Siedzieliśmy w ciszy i nic nie mówiliśmy,aż  końcu Justin się odezwał. 
- Nie potrzebnie ci to mówiłem i tak ty do mnie nic nie poczujesz - wstał,a ja zaraz za nim 
- Justin to nie tak 
- A jak ? - podniósł jedną brew, a ja milczałam - Wiedziałem że tak odpowiesz - posmutniał i poszedł do domu. Boże czemu ja muszę mieć takie życie ? Zawsze jak jest dobrze musi się coś spierdolić ! Nienawidzę swojego życia jest do dupy !! Postanowiłam że odpuszczę sobie imprezę i pójdę do domu, chociaż jest dopiero 22.30 to mam jej już po dziurki w nosie. Przepychałam się przez tłum ludzi żeby dostać się drzwi. Gdy nagle wpadłam na Lucasa.
- Kogo ja tu widzę ! Szukałem Cię - uśmiechnął się 
- Siedziałam nad basenem,a teraz przepraszam cię bo idę do domu 
- Co ?? - jego oczy zrobił się momentalnie duże - Przecież jest dopiero po 11 impreza dopiero się rozkręca 
- Wiem ale mam już jej dosyć 
- Chcesz o czymś pogadać może ? - spojrzał na mnie 
- A mogłabym ? - spojrzałam na jego niebieskie tęczówki 
- Oczywiście, chodź - złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę wyjścia 
- Dobra to opowiadaj. Jestem do twoich usług - zaśmiał się 
- No ale to są takie babskie sprawy - skrzywiłam się
- Ja chętnie pomogę, może się do czegoś przydam jako chłopak - zaśmiał się, a ja razem z nim - O wiele lepiej jak się śmiejesz - powiedział gdy szliśmy w stronę parku 
- No więc zacznę od tego że, jeden chłopak zalega o moje względy, chodź mam chłopaka. On za bardzo nie przepada za moim chłopakiem. 
- A ujawnisz może tego chłopaka ?
- Tak jest nim Justin Bieber. I ja z nim byłam kiedyś, nie pytaj się dlaczego z nim już nie jestem bo to stare i nie prawda... - zaczęłam mu opowiadać o dzisiejszym dniu i że się z nim pocałowałam i w ogóle. Lucas wsłuchiwał się w każde moje słowo, jakby mnie rozumiał. 
- To masz problem księżniczko 
- Nooo - przedłużyłam ,,o,, 
- Wiesz co nie jestem dziewczyną ale jako chłopak powiem ci że chłopak jest na maksa w tobie zakochany - zaczął gestykulować - I nie masz co się martwić bo my chłopacy tak mamy - uśmiechnął się 
Zaczęło się robić zimniej, potarłam swoje ramiona rękoma. 
- Zimno Ci ? - spytał, ja tylko pokiwałam głową - Załóż moją bluzę - podał mi ją, a ja ją szybko założyłam na siebie 
- Teraz tobie będzie zimno - powiedziałam i zmierzyłam go od góry do dołu 
- Wytrzymam - uśmiechnął się - Teraz chodź wracamy na imprezę, dobrze się bawimy i nie zwracamy uwagi na Justina. Zgoda ?
- Zgoda - przybiłam z nim piątkę i uśmiechnęłam się 
W 20 minut byliśmy pod domem Justina. Zatrzymałam się i wzięłam wdech. 
- Chodź królewno - powiedział Lucas, a ja się zarumieniłam. Pociągnął mnie od razu na parkiet. Nagle DJ odezwał się 
- Teraz coś dla zakochanych 
O niee !! Czułam się nie zręcznie ! Lucas szybko mnie do siebie przyciągnął. Nasze twarze oddzielały tylko milimetry. Chłopak położył swoje ręce na moich biodrach ja zaś swoje na jego szyi i zaczęliśmy się bujać w rytm piosenki. Powiem wam że dobrze tańczy ! Nagle zauważyłam Davida który przyciskał się przez tłum i dotarł do jakiejś laski która zaczęła się z nim lizać, Ach tak czyli to jest te jego ważna sprawa ! To dlatego przyszedł. Ja mu napisałam sms że idę do domu jeszcze nie wiedząc nawet że spotkam Lucasa i że pójdziemy do parku i w ogóle. Czyli ma inną. Jak on mógł ! Jedna łza spłynęła po moim policzku 
- Maja co się stało ? - zapytał Lucas widząc że płacze 
- David - wskazałam placem na kutasa który całował się z inną - Co z chuj 
- Przepraszam Cię Lucas ale muszę znaleźć dziewczyny 
- Nie masz za co przepraszać. Pomogę Ci ich poszukać 
Poszliśmy poszukać je. Ja cały czas ryczałam. Jak ja mogłam być taka głupia, on się tylko mną zabawiał. Od jakiegoś czasu już przeczuwałam że tak będzie. Ja to mam zjebane życie. 
- Kochanie co się stało ? - spytała Diana, bo tylko ją udało się znaleźć 
- Da...vid cało...wał się z in..ną - powiedział łapiąc cały czas powietrze 
- Kurwa jaki dupek. Chodź pójdziemy na dwór 
Wyszliśmy na dwór, usiedliśmy na ławeczce. Płakałam jak opętana. Nagle przyszedł Justin,uklęknął i złapał moje kolana. 
- Ej księżniczki nie płacz - uśmiechnął się i mnie przytulił. Teraz w tej chwili potrzebowałam żeby ktoś mnie przytulił, a on to robi najlepiej. - Temu skurwielowi najebie że zrani ciebie 
- Justin niee ! - wykrzyknęłam i złapałam za jego nadgarstek, ten od razu wyrwał rękę z mojej i wszedł do środka, a ja za nim. Nie mógł go pobić. Chociaż złamał mi serce to wolałam żeby nie cierpiał po prostu już taka jestem. Weszłam z nim do środka, Justin od razu udał się w stronę Davida który siedział z jakimiś laskami.
- Ooo kogo my tu mamy Bieberka - zaśmiał się 
- Stul pysk - wysyczał przez zęby - Jak ty możesz być takim chujem - powiedział i podszedł bliżej do niego 
- O co ci chodzi ? - podniósł jedną brew. Po chwili koło Justina zjawił się Lucas. Proszę was to musi być sen. Chłopacy zaraz się o mnie pobiją. Ja nie chcę żeby się bili. 
- O gówno wiesz ! O Maje !! - powiedział Lucas 
- A o tą dziwkę - że jak ?? co on powiedział ?? nie no nie wierze !! on mnie nazwał dziwką !! oo nie teraz to koleś przesadził 
- Jak ty na mnie powiedziałeś ? - podeszłam do niego 
- Dziwką, bo inaczej nie mogłem cię nazwać 
- To ty jesteś skończonym idiotą i kutasem - nagle poczułam że mój polik piecze. On mnie uderzył ! 
- To za to że mnie wyzwałaś suczko - wykrzyknął, a mi poleciały łzy. Justin z Lucasem się na niego rzucili,a mi go nie było szkoda. Niech go nawet zabiją, chuja, gardzę nim jest skończonym chujem i nic więcej. 
* Justin 
Nikt nie może uderzyć mojej Mai. O nie !! Mama mnie za dobrze wychowała. Rzuciłem się na niego, miałem ochotę go zabić, choć wiedziałem że jak doprowadzę do śmierci to pójdę siedzieć a tego nie chciałem. Lucas też się dołączył, także mieliśmy przewagę. Po chwili Diana nas rozdzieliła. David miał rozciętą wargę, tak samo jak nasz dwójka i z nosa kapała mu krew. Moje kostki były we krwi.A warga miałem obolałą. 
- Jeszcze z wami nie skończyłem - wykrzyknął 
- Pierdol, pierdol ja posłucham - powiedział Lucas
Goście się zaczęli zbierać. Tak samo jak David, cała elita jego sobie poszła, ja podszedłem do Mai i mocną ją do siebie przytuliłem. 
- Nie płacz - miałem ochotę razem z nią płakać ale nie musiałem być twardy chociaż dla niej. Przecież chłopaki nie płaczą. Ja mogę powiedzieć że to nie prawda bo ja w pewnych momentach po prostu wymiękam i zaczynam ryczeć jak baba, ale co ja na to poradzę. O 03.00 zaniosłem Maje do swojego pokoju, położyłem ją tam gdzie zawsze spała jak byliśmy razem. Ściągnąłem spodnie, bluzkę i wślizgnąłem się pod kołdrę koło niej. W kilka minut odpłynąłem do krainy Morfeusza. 
                                                     *                         *                             *
Razem ze mną ze snu wyrwała się Maja. Spojrzałem na zegarek 12.45.
- Długo sobie nie pospałem - pomyślałem 
- Czy coś no wiesz - zaczęła mówić i gestykulować rękoma 
- Nie, nie pamiętasz nic ze wczorajszej nocy ? - spytałem 
- Pamiętam ale wolałam się upewnić - uśmiechnęła się. Boże jak ja kocham jak ona się uśmiecha - Ja już pójdę - powiedziała schodząc z łóżka. Szybko złapałem za jej nadgarstek, spojrzałem w jej niebieskie oczy i powiedziałem 
- Nie puszczę Cię bez śniadania 
- Justin ale ...
- Żadne ale jesz ze mną i koniec 
- No dobra. Mogę iść się wykąpać ? - spytała 
- Jasne,a i z szafy weź sobie jakieś ciuchy - uśmiechnąłem się 
- Ok - poszła do łazienki, ja musiałem iść do drugiej łazienki. Po 10 minutach wyszedłem, gotowy i postanowiłem że zrobię omlety. Tak ona je kocha ! W całym domu było posprzątane po całej imprezie. Chyba chłopaki to załatwili. No aż błyszczało. Wyciągnąłem potrzebne składniki i zacząłem robić śniadanie. Gdy smażyłem omleta do kuchni weszła Maja w mojej koszulce i spodenkach. 
- Ale ładnie coś pachnie - powiedziała i podbiegła do patelni - Omlety ! - wykrzyknęła 
- Dla Ciebie to zrobiłem 
- Nie trza było - pocałowała mnie w policzek - Zadowoliła bym się kanapkami 
- Ładnie wyglądasz - puściłem jej oczko 
- Dziękuję, ciuchy wypiorę i oddam ci - usiadła na krześle obok blatu 
- Zatrzymaj je i tak w nich nie chodzę 
- I tak Ci oddam - zaśmiała się 
- Uparta jesteś - nałożyłem omleta na talerz i podałem Majce 
- Dziękuje - powiedziała i od razu zabrała się za jedzenie. Po 5 minutach ja dołączyłem do niej. Zjedliśmy w ciszy i spokoju. Gdy zjedliśmy odstawiłem naczynia do zmywarki i dosiadłem się do niej kiedy oglądała kanał muzyczny. 
- Justin ja będę już szła do domu 
- Zostań jeszcze - posmutniałem 
- To chodź ze mną do mnie - powiedziała uradowana 
- No dobra 
Zakluczyłem drzwi i ruszyliśmy w stronę Mai domu. Po chwili wszyscy znajdowaliśmy się w salonie. Wymyślając jakiś plan na nudę. 
- A może basen hmm ??  - spytała 
- A nie lepiej nad morze ? - zapytała Milena 
- Dobry pomysł - powiedziałem - To jak ? Morze ? 
- Taaakkk - wykrzyknęli wszyscy jak małe dzieci 
- Jest 13.00 tak więc widzimy się za pół godziny - powiedziała Maja 
* Maja 
Dobry pomysł że jedziemy nad morze. Odprężę się po zerwaniu z Davidem. Wypadło że jadę z Justinem. Szybko pobiegłam do siebie prawie co się nie wyjebałam na schodach. Szybko znalazłam pierwszy lepszy strój :
i na to przewiewną sukienkę.


 Do toby schowała telefon,słuchawki, koc,ręcznik i picie. I wyszłam przed dom, czekali już tam wszyscy, zakluczyłam dom i klucze schowałam do torby. 
- To jak jedziemy - zapytał Austin 
- No - odpowiedziałam mu 
Wpakowałam się do wozu Justina i spojrzałam na niego. Był ubrany tylko w dresy, nie miał koszulki. No normalnie sam sex. Boszz co ja plotę. 
- Nie za elegancko jak nad morze ? - spytał 
- Nie za bardzo kusząco jak nad morze ? - zaśmiałam się 
- Ale tak w ogóle ładnie wyglądasz 
- Dziękuje ty też, chociaż mogę tylko skomentować twoje spodnie no i buty 
- Jeszcze mam gacie - zaśmiał się i chciał już wstać żeby mi je pokazać 
- Nie wstawaj tylko kieruj. Oszczędzę sobie tych widoków
- Jak chcesz ,ale potem je zobaczysz - poruszył zabawnie brwiami 
Przez całą drogę śmialiśmy się w niebo głosy. Śpiewaliśmy różne piosenki przy otwartych oknach. Gdy przejeżdżaliśmy przez jakieś miasto ludzie się na nas dziwnie patrzyli jak na jakiś pojebanych. Ale tak na serio wyglądaliśmy jak jacyś pojebańcy którzy urwali się z choinki. Hahahahaha. Dzień będę zaliczać do udanych, a może ktoś mi go spieprzy. Zobaczymy pożyjemy. 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej :* 
Oczekiwany 21 rozdział, przyjaciółka trochę mi w nim pomagała. 
A więc tak ta gorsza część. Za każdym razem gdy kończę rozdział pisze KOMENTUJCIE duże, wielkie, czerwone ,, KOMENTUJCIE " a wy chyba macie to w wielkim poważaniu. Wiecie ile dla mnie znaczą takie komentarze, bardzo dużo jak ktoś pisze to wie. Nawet głupie serduszko jest dla mnie chwilą otuchy i wiem że ktoś czyta ten blog. Ja naprawdę nie chce wam powtarzać ze tysiąc razy jak bardzo ważne są dla mnie komentarze ale no chyba muszę. Proszę was bardzo komentujcie, bo ja wiem że dużo osób wchodzi na ten blog i czyta rozdziały ale nwm czemu nie piszecie komentarzy. Naprawdę piszcie bo ja jestem nad rozmyślaniem żeby skończyć z blogiem. Tak więc poraz kolejnym wam mówię. 
KOMENTUJCIE !!!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Liebster Award



"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował." 

Nominuje : 


Pytania od Aga N :
1. Co denerwuje Cię w ludziach ? 
Pewność siebie i uważanie się za najpiękniejszą, najmądrzejszą na całym świcie
2.Twoje największe marzenie ?
Moim marzeniem jest pojechać na koncert Justina Biebera i porozmawiać z nim, powiedzieć ile dla mnie zrobił 
3. Masz jakąś myśl która cię ostatnio dręczyła ?
Może wydawać się to głupie ale myślałam nad tym czy Justin robi to drugie ( wiecie o co mi chodzi ) wiem jestem głupia bo myślę o takich rzeczach 
4. Jaką magiczną moc chciałbyś/ abyś posiadać ?
Strzała amora <3
5. Lubisz wyróżniać się z tłumu ?
Nie !
6. Masz jakąś fobię ?
Tak np. jak nie mam telefonu w kieszeni zaczynam panikować i krzyczeć.
7. Co cenisz w ludziach ?
Dużo rzeczy np. szczerość nie których
8. Ile miałaś/eś lat kiedy się pierwszy raz zakochałaś ?
Hmm ... może z 8 nie wiem nie pamiętam naprawdę
9.Wierzysz w miłość ? Uzasadnij
Tak wierze bo miłość jest to takie piękne uczucie. Warto w nią wierzyć. 
10. Twoje 3 ulubione cytaty ?
- ,, Dziwne jak człowiek którego kochałaś zmienia się w kogoś kogo tylko znałaś ,,
- ,, Nie mów mi kim jestem.To ja powiem ci kim jestem ,,
- ,, Mówisz  że to koniec. Koniec między nami. Stoimy obok siebie, niczym ktoś nieznany. Lecz ja cię wciąż pamiętam, wciąż nosze cię w mym sercu. Nigdy nie zostawię, nie sprzeciwie się uczuciom ... ,,
11.Czy masz jakieś sekrety o których nikt nie wiem ?
Tak mam 


Pytania od Agatka Kawala :
1.Jakie jest twoje hobby ?
Pisanie opowiadań i taniec 
2.Co robisz jak masz doła ?
Włączam muzykę na fula i odgraniczam się od świata 
3.Z jakich portalów społecznych korzystasz ?
Facebook, Ask 
4.Masz rodzeństwo ?
Tak młodszego o 7 lat brata. Ehh 
5.Jakie są twoje ulubione piosenki ?
Masz dużo ulubionych piosenek i nie będę tu wymieniać bo bym mogła godzinami wymieniać
6.Jaka był najgłupsza rzecz jaką zrobiłaś ?
Nie przypominam sobie 
7. Dlaczego założyłaś bloga ?
A więc tak. Z ciekawości, czy ludziom spodobają się moje opowiadania. Zaczęło się to od pisania razem z moją przyjaciółką w zeszycie opowiadania. Moja BFF miała własne i ja miałam. Gdy napisaliśmy ileś tam rozdziałów wymienialiśmy się zeszytami i czytaliśmy,a potem ocenialiśmy. Aż nie wpadłam na pomysł. Czemu by tu nie założyć bloga i tam pisać te opowiadania zamiast w zeszycie ? Powiedziałam wszystko mojej przyjaciółce ona była tym pomysłem zachwycona i tak zaczęliśmy. Tak więc założyłam go z czystej ciekawości. :))
8. Dlaczego warto marzyć ?
Bo marzenia się mogą spełnić tak jak Justinowi się spełniły tak też tobie mogą się spełnić. Never Say Never and Believe 
9. Co jest ważniejsze, uroda czy intelekt ?
Intelekt ponieważ nie zwracamy uwagi na urodę bo mamy to głęboko gdzieś, ale zwracamy uwagę co ma w środku i czy nie jest jakiś/aś głupi jak but u lewej nogi, a czy jest mądry/a i czy da sobie radę z czymś. 
10. Jakie kraje chciałabyś zwiedzić ?
Na pewno Amerykę ( chodzi mi tu o Los Angeles :D ), Hiszpanie, Francję ( mam na myśli Paryż ) 
11. Ulubiony cytat ?
Na górze znajdziesz 3 nawet :D 


Pytania od Justin B :
1.Gdybyś miała okazje porozmawiania ze swoim idolem co byś mu powiedziała ?
A więc tak powiedziałabym mu jak bardzo go kocham , ile dla mnie znaczy i wgl że odmienił moje życie :D
2. Jakie są twoje zainteresowania :
Taniec
3. Kto cię inspiruje ?

4. Jakie jest twoje hobby ?
Na górze znajdziesz ^ 
5. Wymień 5 blogów które czytasz ?
1.http://youbringoutmywildside.blogspot.com/
2.http://karla-justin-ichhistoria.blogspot.com/
3. http://opowiadaniazjustinembieberem.blogspot.com/
4. http://seven-years-ago.blogspot.com/
5.http://you-left-me-alone.blogspot.com/
i jeszcze więcej 
6.Ulubiona piosenka ?
Nie mam swojej ulubionej słucham co mi wpadnie w ucho 
7. Ulubiony sport ?
Siatkówka 
8. Wierzysz w miłość ?
Tak :**
9.Masz przyjaciela/przyjaciółkę ?
Tak mam 
10.Masz rodzeństwo ?
Mam brata 
11. Cytat który jest dla ciebie jakoś szczególnie ważny ?
Nie mam takiego, dużo jest cytatów co coś dla mną znaczą ale nie mam takiego jednego 


Moje pytania :
1. Jakie są twoje postanowienia noworoczne ?
2. Co ci się najczęściej śni ?
3. Ulubiony kolor ?
4. Dlaczego założyłaś bloga ?
5. Masz chłopaka/ dziewczynę ?
6. Ulubione zwierze ?
7. Jakieś zagrożenia na półrocze ?
8. Na co zwracasz największą uwagę, gdy poznajesz nowego osobę ?
9. Jakie miasto uważasz za najpiękniejsze na świecie ?
10. Czego nie da się wybaczyć ?
11. Jaki jest twój ulubiony cukierek ?